Wtorek, 19 lutego 2019

997/112

Wniosek o dożywocie dla oskarżonych o zabójstwo 16-latka z Nakła

20-letni Jakub G. szyderczo się uśmiechał podczas rozprawy

Fot.: Tomasz Czachorowski

Jarosław Jakubowski

W bydgoskim Sądzie Okręgowym zakończył się wczoraj proces Jakuba D. i Dawida R., oskarżonych o brutalne zamordowanie Kamila G. Prokurator zażądał najsurowszej kary.

Oskarżonych do sądu doprowadzono osobno, w kilkuminutowych odstępach.


Najpierw zjawił się Jakub D. - ogolony na łyso, szyderczo uśmiechnięty 20-latek z trzema wyrokami na koncie.

Po nim przyprowadzono 24-letniego Dawida R., który szedł nisko pochylony, ukrywając twarz pod kapturem.

Zanim strony zabrały głos, mogliśmy obejrzeć nagranie z wizji lokalnej, na którym Jakub D. - jeszcze z dłuższymi włosami - ze szczegółami opisał, w jaki sposób z kumplem znęcał się nad młodszym kolegą.

Prokurator Arkadiusz Nowak z Nakła nie miał wątpliwości, że oskarżonym należy się najsurowsza kara - dożywotniego pozbawienia wolności.

- Jakub D. i Dawid R. dopuścili się zbrodni zabójstwa Kamila G. połączonej z jego zgwałceniem i ze szczególnym okrucieństwem. Pastwili się nad ofiarą, zadając liczne ciosy ostrymi narzędziami i ostatecznie dusząc Kamila za pomocą paska. Kilkakrotnie zamykali go w tapczanie - mówił prokurator.

Do wniosku prokuratora przyłączył się oskarżyciel posiłkowy mec. Jerzy Matysiak.

- Nie wierzę w wychowawcze oddziaływanie kary - mówił. - Wierzę, że oskarżonych spotka w zakładzie karnym to samo, co zgotowali Kamilowi - stwierdził w bardzo emocjonalnej mowie końcowej.

Zapłakana ciotka Kamila G. wymierzając palec w oskarżonych pytała: - Czy pamiętacie, jak on wyglądał po śmierci? Ja ten widok zapamiętam do końca życia. Co on wam zrobił, że go zabiliście?!

Adwokat Jakuba D. mec. Ireneusz Olszewski starał się wskazać współwinnych tego, że Kamil G. znalazł się w mieszkaniu Jakuba D. - opiekunów chłopaka i policjantów, którzy nie wyciągnęli go z imprezy u D. Zdaniem obrońcy prowodyrem zbrodni był Dawid R.

Z kolei obrońca Dawida R. mec. Bartłomiej Krakowski zaskoczył stwierdzeniem, że nie może być mowy o gwałcie i szczególnym okrucieństwie. Sam oskarżony wyraził skruchę. Jego kolega poprosił tylko o łagodną karę. Wyrok ma zapaść 17 marca.

Bezsens zbrodni


Kamil G. mieszkał u Jakuba D. po ucieczce z domu. Do zbrodni doszło w nocy z 12 na 13 listopada 2013 roku. Rzekomym motywem działania zabójców było to, że chłopak „nie chciał zrobić kotletów”. Ciało 16-latka znalazła 14 listopada matka Jakuba D. po powrocie z Anglii.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.