Czwartek, 17 sierpnia 2017

Tagi: Jatki Mostowa Restauracja Sowa Sowa

16 grudnia 2015, aktualizowano: 16 grudnia 2015

Na zamówienie, ale jak domowe

Fot.: Tomasz Czachorowski

Dominika Kucharska

LISTA OBOWIĄZKÓW, JAKIE CZEKAJA NAS PRZED ŚWIĘTAMI, JEST ZAWSZE BARDZO DŁUGA I NIE WSZYSTKIM STARCZA SIŁ I CZASU, BY SAMEMU PRZYGOTOWAĆ KOLACJE DLA CAŁEJ RODZINY.

http://m.7dni.pl/2015/12/orig/19afe-340726.jpg

LISTA OBOWIĄZKÓW, JAKIE CZEKAJA NAS PRZED ŚWIĘTAMI, JEST ZAWSZE BARDZO DŁUGA I NIE WSZYSTKIM STARCZA SIŁ I CZASU, BY SAMEMU PRZYGOTOWAĆ KOLACJE DLA CAŁEJ RODZINY.

Na kilka dni przed świętami zaczyna się gonitwa. Sprzątamy mieszkania, kupujemy prezenty, ubieramy choinkę. Gotowanie często zostawiamy na ostatnia chwile i zdarza się, ze nie wszyscy ostatecznie znajdują na to czas. Właśnie z myślą o takich osobach już od siedmiu lat oferujemy bydgoszczanom garmaż świąteczny - mówi Maciej Goncerzewicz, szef kuchni „Restauracji Sowa”.

Takich osób z roku na rok jest coraz więcej. Niektórzy proszą o kompleksowe przygotowanie wigilii, czyli zamawiają wszystkie potrawy, które maja znaleźć się na stole, a niektórzy wybierają te, których przyrządzenie sprawiłoby im najwięcej kłopotu. Dan w świątecznym menu jest kilkadziesiąt, wiec jest z czego wybierać. Wśród najpopularniejszych znajdują się ryby w galarecie, zupy, pierogi i paszteciki, a wśród mięs zrazy staropolskie, wołowina i kaczka z jabłkami. - Do 18 grudnia zbieramy zamówienia, a realizujemy je dzień przed i w sama Wigilie. Te dwa dni to dla naszego zespołu zawsze duże wyzwanie, bo nie zamykamy w tym czasie restauracji i nie odwołujemy imprez, wiec trzeba pracować na zwiększonych obrotach. Pierogi można ulepić wcześniej i zamrozić, ale mies czy sałatek nie robi się przecież z wyprzedzeniem.

http://m.7dni.pl/2015/12/orig/1e43c-340727.jpg

Potrawy są przygotowywane i pakowane w nocy z 22 na 23 grudnia, by można było je odbierać od rana. Garmaż wydawany jest dzień przed i w sama Wigilie do godziny dwunastej. - Raz się zdarzyło, ze wszyscy już odebrali swoje zamówienia, oprócz jednej pani. Zbliżała się dwunasta, wiec do niej zadzwoniliśmy i co się okazało? W natłoku zajęć zapomniała, ze w ogóle coś zamówiła. Ucieszyła się wtedy niezmiernie, bo inaczej nie miałaby co podać gościom - wspomina szef kuchni.

To tylko jeden z wielu przykładów na to, jak pochłaniające potrafi a być przygotowania do świat. Część z nas woli się tez po prostu zrelaksować, poświecić więcej czasu bliskim, a przygotowanie wigilii zlecić komuś innemu. - Mimo, ze sam jestem kucharzem, to w domu już mało co gotuje. Tez kupuje gotowe - przyznaje Maciej Goncerzewicz. I dodaje, ze smak potraw z restauracji wcale nie musi odbiegać od tego, do którego przyzwyczailiśmy się naszych w domach. - Staramy się, by świąteczna kuchnia była u nas jak najbardziej domowa. Wybieramy tradycje i sprawdzone, naturalne składniki. Eksperymentować można z menu restauracyjnym, ale nie przy świątecznych daniach. Ceny świątecznego garmażu te różnią się od tych restauracyjnych.

- Zależy nam, by były przystępne dla wszystkich. Może i zakup samych składników wychodzi taniej niż gotowych dan, ale jeśli weźmiemy pod uwagę zużycie gazu, prądu i przede wszystkim własny czas, przygotowywanie wigilii w domu wcale nie jest takie opłacalne - podkreślają pracownicy restauracji.

http://m.7dni.pl/2015/12/orig/42aaa-340728.jpg

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.